MÓJ EXODUS – EXODUS MŁODYCH 5.0

To już drugi raz, kiedy to przybyłem na Spotkanie Młodych w Zwierzyńcu, które nazywa się Exodus Młodych… Pierwszy raz byłem na tym pięknym spotkaniu rok temu.

Mój przyjazd na Exodus w tym roku był pod znakiem zapytania jeszcze miesiąc przed Spotkaniem Młodych… Jednak już tydzień przed rozpoczęciem Exodusu, byłem już pewien, że tam pojadę. Nie wiedziałem jednak jeszcze w jaki sposób się tam dostanę… Pomyślałem sobie, że zamieszczę ogłoszenie na stronie Exodusu na Fejsbuku. Wkrótce po tym fakcie pojawiła się odpowiedź. Okazało się, że dwie siostry zakonne jadą 8- osobowym busem z młodymi ludźmi, bodajże z Leżajska i przejeżdżają przez Rzeszów (była to jedyna odpowiedź na moje ogłoszenie).

Umówiliśmy się, że zabiorą mnie praktycznie z mojego osiedla. Tak też się stało. W dniu wyjazdu spakowałem plecak, namiot i dwa śpiwory gdyż jeden śpiwór potrzebowała pewna dziewczyna, która ogłosiła ten fakt przed Exodusem, również na fejsbukowej stronie Spotkania. Pomyślałem sobie, że biorąc ze sobą jeden śpiwór więcej, zrobię dobry uczynek i rzeczywiście, ta potrzebująca śpiwora dziewczyna była po spotkaniu bardzo zadowolona z tego, że miała dobrą ochronę przed zimnem.

Skąd miałem 2 śpiwory? Otóż jeden znalazłem na polu namiotowym na Spotkaniu Młodych w Wołczynie (oczywiście już po SM Wołczyn =)) , które odbyło się w lipcu.

Wracając, do mojej podróży na Exodus Młodych… Wyjechaliśmy z Rzeszowa. Szybko zintegrowałem się z ludźmi w busie, którzy byli w wieku gimnazjalnym, licealnym i 2 osoby już po liceum. Tak wiec, rozpiętość wiekowa była spora, zupełnie tak jak na Exodusie. Dlatego jak dla mnie Exodus, zaczął się już w tym busie… Po drodze odwiedziliśmy dom rodzinny jednej z sióstr, gdzie zostaliśmy poczęstowani przepysznym ciastem domowym i najprawdziwszym mlekiem prosto od krowy.

Do Zwierzyńca przyjechaliśmy po południu. Z moją grupką z busa rozstałem się, by poszukać miejsca na namiot. Szybko udało mi się znaleźć idealne miejsce na rozłożenie namiotu i tak zaczął się Mój Exodus… Tak jak w tamtym roku, pomyślałem, że zorganizuję akcję FREE HUGS (Darmowe Przytulanie), która jak się potem okazało, cieszyła się sporym zainteresowaniem. W tym roku dodatkowo przygotowałem 2 koszulki z napisem FREE HUGS. Oczywiście tę akcję wprowadzałem stopniowo, szczególnie w momencie, kiedy były koncerty. Czemu to zrobiłem? Było to częścią mojego planu, który zakładał aby jak najlepiej poznanie jak największą ilość osób w różnym wieku oraz sprawić , by na ich twarzach pojawiał się jeszcze częściej uśmiech. Tę część planu uważam za zakończoną pełnym sukcesem!

Teraz napiszę, jakie miałem nastawienie jadąc na Exodus Młodych 5.0… Otóż pragnąłem jak najpełniej doświadczyć Boga już od samego początku trwania tego Spotkania. Nie chciałem skupiać się na jednej lub kilku osobach (jak w tamtym roku), co wiem, że niestety do niczego to dobrego nie doprowadziło. Dlatego szukałem Boga w ludziach, w tej tymczasowej wspólnocie, w występujących ludziach na scenie, co noc spędzałem parędziesiąt minut przed Najświętszym Sakramentem… Po prostu chciałem skupić się na Tym, który sprawił, że znów mogłem pojawić się na Exodusie, moim Exodusie, który przekazał mi istotną wiadomość, bym się nie bał, bo ON jest i działa.

Na tym spotkaniu poznałem fantastycznych ludzi, którzy będąc częścią tej wspólnoty dali mi nadzieję na lepsze jutro… Choćby przemiłe panie z gastronomii, które poprosiły mnie o pomoc, abym zorganizował grupę chłopaków do noszenia ławek do namiotu, gdzie można było spożywać posiłki: Po akcji każdy z nas, co nosił ławki, dostał po porcji frytek.

Dziękuję tym samym paniom za to, że kiedy byłem głodny, mogłem sobie nieodpłatnie przypiec sam chleb na grillu by potem skonsumować go z keczupem. Również dziękuję dziewczynom, którym pomogłem na początku Exodusu rozłożyć namiot, za budyń i zupkę chińską oraz za batonik zbożowy. Dziękuję również członkowi Odnowy w Duchu Świętym za poświęcony mi czas na rozmowę i modlitwę wstawienniczą w białym namiocie! To wpłynęło na moją decyzję na podjęcie dialogu w sprawie dla mnie bardzo ważnej! Nie uda mi się wymienić wszystkich tych, którym chciałbym bardzo podziękować, za ten czas na Exodusie dlatego, jeżeli byłeś/aś na tym spotkaniu to wiedz, że DOBRZE ŻE JESTEŚ!

Wierzę, że to co się stało od momentu podjęcia przeze mnie DECYZJI o wyjeździe na Exodus Młodych nie było przypadkiem i to, że jechałem w taki a nie inny sposób i to że spotkałem takich a nie innych ludzi. Za to chwała Panu!

Advertisements

2 Comments

  1. Nie wiem dlaczego, ale oczy mi się szklą jak to czytam. Po takim pozytywnym dniu, natrafić jeszcze na tak cudownego bloga. Podziwiam Cię i strasznie zazdroszczę tak dobrego serca i mądrej głowy. Wiem, że zazdrość nie jest dobra ale w tym wypadku jest motywująca, a to chyba oznacza, że nie jest zła. Gratuluje. Będę tu częściej wchodziła! 🙂

    • Witaj! Dziękuję Ci bardzo za te pochwały! Jestem zaskoczony i pozytywnie dzięki temu zmotywowany, aby dalej rozwijać tego bloga! Liczę, na Ciebie i będę wdzięczny Tobie za wszelkie komentarze 🙂

Dziękuję Ci za dodanie komentarza! Zanim się on jednak pojawi, musi zostać zaakceptowany przez Artura, dlatego cierpliwości! Tymczasem życzę Tobie wszystkiego dobrego na Twojej drodze życia!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s