Gównoburze na Jutubie

05120017.JPGNajlepsze jest to, że Twój ból prącia spowodowany jest tym, że Pan Czarodziej ma 12 tysięcy lajków i 1,6 mln wyświetleń. W końcu to jest teraz najważniejsze, prawda? Dzięki takiej reklamie Pan Czarodziej na pewno będzie mieć wszystkiego przynajmniej o 1 więcej. Wracając do meritum sprawy…

Wszyscy jesteście śmieszni 😀 Wszyscy robicie gównoburzę dla lajków i subów. Cóż, kiedyś nie było jutuba, nie było takich patologii wynikających z nowoczesnych technologii. A przede wszystkim żyło się spokojniej i było mniej stresu, To gówno prawda, że dziś szybciej = lepiej. Dlaczego? A no dlatego, że jest więcej stresu, więcej chorób cywilizacyjnych, hemoroidów od siedzenia na dupie przed kompem i darcia ryja do maszyny (w waszym przypadku). Cóż.. Wszędzie hipokryzja…

Co więcej wszechobecny stres w korpo oraz w bardziej znaczących firmach, gdzie ludzie siedzą jak konie w boksach. Wszystko nastawione na szybciej i więcej.

Dociera do nas nieraz więcej informacji niż jesteśmy w stanie przetworzyć. Nadmiar informacji docierających do nas każdego dnia powoduje w mózgu zaburzenia podobne do autyzmu. (http://www.newsweek.pl/nauka/za-duzo-naraz,51947,1,1.html).

Ponadto wszechobecne wkurwienie i agresja (przykład jw) jest również wynikiem przyśpieszenia tempa życia oraz zbyt długiego przesiadywania przed komputerem by montować sobie takie produkcje jak wasze gówno burze.Uważasz, że szukanie książki było stratą czasu? Ja z kolei uważam, że zmuszało do częstszego używania mózgu, Teraz, skoro masz wszystko podane jak na tacy, sprawia że jesteś większym tępakiem niż Twoi rówieśnicy sprzed dekady. Nie wspominam również o listach które nadal mają swój urok i zmuszają do myślenia oraz pewnej twórczości (mówię jak jest w moim przypadku). Życzę wam jak najmniej hemoroidów, tymczasem ja idę na rower. Amen.

Reklamy

Hejt na JBL CLIP 2!

Ostatnio skusiłem się na zakup pierwszego produktu marki JBL w moim życiu… A to za sprawą bardzo pozytywnej recenzji głośniczka JBL CLIP (pierwszej generacji) w jednej z lokalnych gazet. Wykonanie głośniczka, jak i jego wodoszczelność oraz wygląd bardzo przypadły mi do gustu jednak…

Może i ten sprzęt jest fajny, ale kompletną pomyłką jest głośniczek bluetooth JBL CLIP 2, który według podanych w instrukcji specyfikacji powinien działać DO 8 godzin a w rzeczywistości działał niecałe 4 godziny!… Ja rozumiem jeszcze gdyby działał te choćby 6 godzin, bo słuchałem muzyki prawie cały czas na maksymalnej głośności… Ale 4 godziny to „lekkie” naciągnięcie parametrów. Ponadto w instrukcji jest napisane, że w przypadku niskiego poziomu naładowania akumulatorka, dioda zaczyna migać. W rzeczywistości świeci ciągłym, czerwonym światełkiem. Może i szczegół no ale jednak JBL powinno wiedzieć co pisze w instrukcji… Poza tym jestem rozczarowany serwisem. Za opisywany głośniczek zakupiony w jednej ze znanych sieci sklepów dostałem zwrot gotówki bez rozwiązania problemu (naprawienia produktu) oraz bez jakiegokolwiek słowa wyjaśnienia (przy czym produkt został wysłany do serwisu JBL). Czyżby opisane uchybienia w produkcie, dotyczyły większej ilości wyprodukowanych sztuk, a firma nie chce przyznać się do błędu? Oto jest pytanie…

Komu zaufasz?

Tym razem będzie to post inny od poprzednich. Będzie bardziej przyziemny i bardzo praktyczny. Będzie o tym… No właśnie o czym? Chciałem napisać, że o pieniądzach (co po części byłoby bliskie prawdzie) ale myślę, że bliższe będzie określenie, że będzie to wpis o tym jak żyć aby nie przepłacać wraz z praktycznymi poradami i przykładami. A więc zaczynamy!

Ostatnio byłem zmuszony do szybkich zakupów nowego telefonu ponieważ jego poprzednik wylądował niechcący w wiadrze z wodą. Szukałem telefonu który będzie tani (do 400 pln) i będzie oferował dostęp NOSRoyado portali społecznościowych takich jak Fb, Tt, czy innych ciekawych aplikacji takich jak Tinder czy Ingress. Chciałem jednocześnie telefon działający płynnie. Wszystkie te cechy i funkcje posiadał telefon o tajemniczej nazwie Orange Roya tak więc nie myśląc za długo, kupiłem ten model. Jego specyfikacja jak na tę cenę jest zadowalająca (m.in. Procesor Qualcomm Snapdragon taktowany zegarem 1,20 GHz, liczba rdzeni: 4, GPU: Adreno 306, pamięć RAM: 1 GB, pamięć wewnętrzna: 8 GB, GPS, WIFI, Internet LTE) a wszystko to chodzi pod kontrolą Androida 4.4 KitKat. Brzmi fajnie i tak też hula (przynajmniej do teraz, czyli przez jakiś już miesiąc :)).

Pomyślamobile_vikings_logo_blackłem sobie, że skoro kupiłem sobie już jakiś lepszy sprzęcik to może zastanowić się nad zmianą operatora? (byłem klientem T-mobile od jakiś 8-9 lat i szczerze pisząc to zbyt długo). Wziąłem pod lupę wszelkie rankingi sieci pre-paid (na kartę) w Internecie, ponieważ nie wyobrażam sobie bycia związany umową z jakąkolwiek firmą telekomunikacyjną bo to oznacza zysk dla takiej firmy ale stratę dla mnie. Po prostu lubię wolność. I tak po namyśle wybrałem Belgijskiego Wirtualnego Operatora sieci komórkowej o nazwie Mobile Vikings, który zadomowił się także w Polsce.  Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że lubię wolność a taką daje wolność właśnie sieć Vikings. Telefonia ta posiada w ofercie 5 planów taryfowych: 10, 19, 24 no limit, 29 i 29 no limit. Mi osobiście pasuje 24 dlatego pozwolę sobie opisać poniżej tę taryfę:

Połączenia komórkowe w sieci: 0 ZŁ.  (Do wszystkich sieci komórkowych)

Połączenia na stacjonarne: 19 GR.  (Za minutę połączenia na wszystkie numery stacjonarne)

Internet 3G/4G LTE: 2 GB. Po wykorzystaniu pakietu danych transfer z prędkością do 32kb/s

SMS: 0

Do pozostałych sieci komórkowych bez limitu.

MMS: 50 GR. (Wyłączając koszt przesyłu danych).

Ważność środków i karty: 365 DNI.

Każde doładowanie przedłuża ważność karty i środków o rok.

Fakty mówią za siebie. Więc Cóż chcieć więcej? Jak w ogóle stać się użytkownikiem tejże sieci? Otóż należy wejść na stronę, kliknąć ZOSTAŃ VIKINGIEM a następnie wybrać czy interesuje nas zamówienie nowej karty sim z nowym numerem, czy przeniesienie obecnego numeru do Mobile Vikings, czy może chcemy używać sam internet mobilny. Kolejnym punktem jest wybór pakietu, jakim chcemy zasilić nasze konto. Pakiety posiadają nazwy określające jednocześnie ich cenę.

Kolejnym punktem na tym etapie jest podanie maila osoby polecającej operatora Mobile Vikings. Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli wpiszesz tam: pokojartura@gmail.com, czyli mój adres e-mail. 🙂

Etap kolejny to uzupełnienie swoich danych osobowych, wybór typu karty SIM i wypełnienia pozostałych pól. Na stronie mobilevikings.pl wszystko jest bardzo prosto krok po kroku wyjaśnione.

Zarządzanie kontem odbywa się poprzez bardzo łatwą w obsłudze aplikacje Mobile Vikings. Przez nią też od razu można doładować sobie konto w przypadku gdy kończy nam się ważność konta lub środki na koncie. Co więcej jest ona połączona z naszym kontem bankowym (opcjonalnie), więc łatwo możemy doładować konto nie wychodzą z domu. Wszystko obszerniej oraz w przystępny sposób opisane jest na stronie Mobile Vikings.

Ostatnio zaczął mi padać dysk w laptopie dlatego postanowiłem poszukać dysku zewnętrznego, który będzie w dobrej cenie oraz zaufanej firmy. Do niedawna miałem wieżę stereo firmy HITACHI HRD-MD03 sprzed chyba 20 lat. Grała doskonale ale była dosyć toporna dlatego oddałem ją koledze. Właśnie z racji tego, że owa wieża grała niezawod1m_goldnie przez 20 lat, postanowiłem poszukać dysku zewnętrznego marki HITACHI. Okazało się, że firma HITACHI (jeżeli chodzi o elektronikę) została przekształcona w markę HGST. Wprawdzie już nie jest to stricte japoński twór ale nadal tworzy (wiem z opinii) bardzo dobry sprzęt komputerowy (dyski). Po przeszukaniu Internetu oraz po lekturze opinii wytypowałem dysk o wdzięcznej nazwie TOURO oraz o pojemności 1 TB magki HGST. Jak wygląda, możecie zobaczyć na załączonym zdjęciu. Mam już go ponad miesiąc i działa niezawodnie i cicho. Ma genialny złoty design i jest mały. Do tego kupiłem świetny futerał ochronny z materiału EVA firmy tracer za ok 20 pln. Zestaw bardzo wygodny i poręczny w przenoszeniu.